Blondynka, jak rozumiem, jest pod pełną opieką faceta. Nie widzę więc nic zaskakującego w tym, że spotyka się z nim z pracy w erotycznym stroju i z mokrymi dziurkami. Bardziej interesuje mnie pytanie - i na piecu też, wszystko gotowe, czy tylko jego pierogi przygotowane? Ponieważ jest takim mężczyzną, chce też niechcący zjeść.
Ja też krzyczę, kiedy jestem tak rżnięty...nie mogłem się powstrzymać od krzyku.Nie wiem dlaczego...to od czego. Ah. Pomóż mi spadać...